Promkomat

To jedno urządzenie warto wozić w samochodzie. Odpali auto i napompuje koło

Jump starter z kompresorem może zastąpić kable rozruchowe, pompkę, powerbank i latarkę. Sprawdzamy, dlaczego taki sprzęt warto mieć w samochodzie i na co zwrócić uwagę.

To jedno urządzenie warto wozić w samochodzie. Odpali auto i napompuje koło

Rozładowany akumulator i zbyt niskie ciśnienie w oponie mają jedną wspólną cechę: zwykle dają o sobie znać wtedy, gdy najmniej mamy na to czas. Dlatego zamiast wozić w bagażniku kilka osobnych akcesoriów, coraz więcej sensu mają urządzenia łączące jump starter, kompresor, powerbank i latarkę awaryjną. POPDEER PD-JA3 jest dobrym przykładem takiego rozwiązania.

To nie jest sprzęt, którego używa się codziennie. Jego wartość polega właśnie na tym, że może przez większość czasu leżeć w samochodzie i czekać na sytuację awaryjną. Gdy akumulator odmówi współpracy albo trzeba szybko dopompować koło, jedno niewielkie urządzenie może zastąpić kilka rzeczy, które normalnie trzeba byłoby wozić osobno.

Dlaczego jump starter jest wygodniejszy od kabli rozruchowych?

Klasyczne kable rozruchowe są proste i skuteczne, ale mają podstawową wadę: wymagają drugiego samochodu. Jump starter ma własne źródło energii, więc w typowej sytuacji awaryjnej nie trzeba czekać na pomoc innego kierowcy. To szczególnie przydatne na parkingu, pod domem, podczas wyjazdu albo zimą, gdy słabszy akumulator potrafi zaskoczyć po mroźnej nocy.

POPDEER PD-JA3 według danych producenta ma prąd szczytowy 5000 A i jest przeznaczony do instalacji 12 V. W praktyce najważniejsze jest jednak nie samo duże oznaczenie na obudowie, lecz to, że urządzenie pełni funkcję samodzielnego źródła rozruchowego, które można mieć zawsze pod ręką.

Wbudowany kompresor może przydać się częściej niż sam booster

Rozładowany akumulator nie zdarza się często, ale spadek ciśnienia w oponach jest znacznie bardziej codziennym problemem. Temperatura na zewnątrz, powolna utrata powietrza czy zwykła kontrola przed dłuższą trasą to sytuacje, w których mały kompresor okazuje się bardzo praktyczny.

W PD-JA3 maksymalne deklarowane ciśnienie wynosi 150 PSI, a przepływ powietrza 35 l/min. Urządzenie ma cztery tryby pompowania oraz funkcję automatycznego zatrzymania po osiągnięciu ustawionego ciśnienia. Dzięki temu nie trzeba pilnować wskazania przez cały czas pracy kompresora.

Jedno urządzenie zamiast kilku akcesoriów w bagażniku

Największa zaleta konstrukcji 4 w 1 polega na oszczędności miejsca i prostocie. POPDEER PD-JA3 łączy funkcję startera rozruchowego, kompresora, powerbanku USB oraz oświetlenia awaryjnego. Ma około 19,7 × 10,8 × 4,9 cm, więc nie zajmuje dużo miejsca w bagażniku i może być stale wożony w samochodzie.

  • jump starter do awaryjnego uruchomienia samochodu z instalacją 12 V,
  • kompresor do 150 PSI z przepływem do 35 l/min,
  • 4 tryby pompowania i automatyczne zatrzymanie po osiągnięciu ustawionej wartości,
  • wyjście USB 5 V/2,1 A do awaryjnego zasilania urządzeń,
  • ładowanie przez USB-C 5 V/2 A lub 9 V/2 A,
  • wbudowane oświetlenie przydatne podczas awarii po zmroku.

POPDEER PD-JA3 jako przykład sprzętu, który warto wozić w aucie

Nie chodzi o to, że każdy kierowca musi wybrać właśnie ten model. PD-JA3 dobrze pokazuje jednak, jak dużo funkcji można dziś zmieścić w jednym kompaktowym urządzeniu. Zamiast osobnego boostera, małego kompresora, powerbanku i latarki można mieć jeden sprzęt przygotowany na kilka różnych awaryjnych scenariuszy.

POPDEER PD-JA3 booster rozruchowy 5000A z kompresorem 150 PSI
POPDEER PD-JA3 booster rozruchowy 5000A z kompresorem 150 PSI

Dostawa z Polski 🇵🇱

Zobacz okazję

Ten sam produkt na:allegro249 zł

Najważniejsza rzecz: taki booster trzeba regularnie doładowywać

Jump starter pozostawiony na wiele miesięcy bez kontroli może rozładować się właśnie wtedy, gdy będzie potrzebny. Dlatego po zakupie warto wyrobić sobie prosty nawyk: co kilka miesięcy sprawdzić poziom energii i w razie potrzeby urządzenie doładować. Szczególnie przed zimą i przed dłuższym wyjazdem dobrze upewnić się, że booster jest gotowy do pracy.

Warto też przechowywać urządzenie zgodnie z instrukcją i nie traktować deklarowanego zakresu temperatur pracy jako zachęty do zostawiania elektroniki w skrajnie nagrzanym lub wychłodzonym samochodzie przez długi czas.

Czy warto mieć jump starter z kompresorem w samochodzie?

To jeden z tych akcesoriów, których najlepiej nigdy nie potrzebować. Jeżeli jednak akumulator się rozładuje albo w oponie zacznie brakować powietrza, jego praktyczna wartość nagle staje się bardzo duża. Połączenie kilku funkcji, niewielkie wymiary i możliwość samodzielnego poradzenia sobie z częstymi problemami na drodze sprawiają, że jump starter z kompresorem jest rozsądnym elementem awaryjnego wyposażenia auta.

Najważniejsze jest tylko jedno: nie wrzucić go do bagażnika i całkowicie o nim zapomnieć. Naładowany i sprawny booster ma sens. Rozładowany jest po prostu kolejnym przedmiotem wożonym bez potrzeby.

Promkomat może otrzymywać prowizję od zakupów dokonanych przez opublikowane linki.